|
|
Blog
Moje urodziny....
Tak dzis właśnie stuknęła mi 20.
Jak ten czas leci niesamowicie,ten rok okropnie mi zleciał,być może dlatego,że został przezyty tak intensywnie??nie wiem,wiem tylko tyle ze tak wiele sie zmienilo w moim zyciu,pewnie gdybym chciala zrobic podsumowanie,zajeloby mi troszke czasu.
Skończyłam liceum,zdałam maturę,wyprowadzilam sie do Krzyśka,zamkneli mi lokal dzieki ktoremu mialam z czego zyc,wróciłam do domu,rozstalam sie z dzis juz bardzo niewiele znaczacym dla mnie mezczyzna,zaczelam inna pracę,dostalam w dupę,a teraz...teraz jestem bardzo szczęśliwa,tylko tyle napisze,ale jesli tak jest to chyba wszystko jasne...
No i tak w ogromnym skrocie zlecia mi mijajacy rok,jestem starsza nie tylko o ten rok,ale o caly bagaż doświadczeń związany chyba przede wszystkim z proba samodzielnosci.a teraz zostaly mi tyko przygotowania do studiów i jakos to zycie sie do mnie uśmiechnie wreszcie tak na maxa."Coś być musi do cholery za zakrętem!"
in-flagranti1 2006-01-20 12:22:48
skomentuj (3)
Naznaczone plecy...
Wreszcie to zrobila, choć gdybym wiedziała,jak bardzo to boli to nie wiem czy bym sie zdecydowała.Zrobiłam sobie tatuaż,tak jak chciałam na pół pleców.Heh,zaczyna sie trochę nad pupą i kończy prawie w połowie pleców.Co przedstawia?Tak właściwie to chyba nic konkretnego,to tribal z zawartą litera mojego imienia.Zrobił mi go znajomy,ale ból był tak ogromny,że momentami miałam dość,pogryzłam poduszkę.Ale wytrzymałam...
in-flagranti1 2005-11-20 21:17:24
skomentuj (2)
Gdzie jest Titi ?!
Bywa najczęściej tak, iż małe dzieci szczególnie upodobają sobie jakiś przedmiot i bez niego ani rusz,szczególnie jeśli jest to coś,z czym można położyć sie spać,albo co gorsza,zasnąć bez niego nie można...
Aby nie być gołosłowną przytoczę przykład.Otóż moje mamidełko miało wytarty,bodajże rudy kocyk.Ja mam(heh)poduszeczkę,uszytą jeszcze przez moja prababcię.A moja siostrzyczka Bibi ma...
Właśnie. Bibi ma TITI.Problem w tym, że dziś Titi zniknęła.Każde z nas,z osobna,przetrząsnęło mieszkanie w te i we w te,a Titi nie ma.Bibi płacze,spać nie może.Jej wycie powoli zaczynało nas wyprowadzac z równowagi,a Titi nie ma(przypomniało mi to troche historie z Amelią i Kaszalotem).W koncu moja matka-polka mówi'no nic,pewnie wyrzuciłam ja razem ze szmatami przy okazji robienia porządow na pawlaczu'.Matka-polka widząc oczyma wyobraźni swoją matke,wrzeszczącą i wyrzucającą jej rudego kocyka,jak nie tupnie nóżka jak nie zadzwoni do sąsiada po latarkę i jak nie...wyruszy na poszukiwanie Titi na śmietniku...
Brzmi to groteskowo,ale tak właśnie zrobiła.Był to czyn choć zabawny,to niezwykle heroiczny.W tych kapciach,z latarka,przewieszona wpół przez kontener,a Titi nie ma...
Znalazłam ją!Krzyknęłam dwie godziny później.Wsadziłam ją niechcący do szafki z piżamami.Mamidło minę miało nietęgą...
in-flagranti1 2005-11-17 23:27:49
skomentuj (0)
MOTYWACJA ?...
Pewnie bardzo wiele się zmieniło od mojej ostatniej noty, ale zapewne nie było to wydarzenieo o mocy huraganu nękającego STany. To raczej małe tąpnięcia,zostawiające w sercutrwałe pęknięcia...
Fakt, że nie poszłam na studia,ba!,że nawet nie spróbowalam zdawać, nie tyle roz-wścieczył co roz-czarował moich rodziców.Mało tego!Zrezygnowałam nawet z płatnego studium na które sie zapisałam.Oh jakże prozaiczny był powód mojej rezygnacji-brak czasu, a raczej jego przeznaczenie na sen po całonocnej pracy za barem w jednej z bytomskich dyskotek...Ale to dopiero połowa problemu bo...
Zrezygnowałam ze stażu, który odbywałam w jednej z najpodlejszych firm jaka kiedykolwiek sie pojawiłana rynku.Nie przypuszczalam ze mobbing jest zjawiskiem tak powszechnym. Co bardziej groteskowe przetestowały go na mnie dwie najbardziej paskudne,aseksualne i obrzydliwe kobiety jakie kiedykolwiek widziałam.Hehe nigdy nie zapomne wzorku spod 3-centymetrowych szkiełek podłej jadzi TYRAN-nozaura,zapijaczonego wzroku znad równie grubych szkieł, jej nadpobudliwego chłopa, nota bene 1/3 jej tuszy no i wreszcie podłej pani wszystko-wiedzącej, samozwańczej kierownik,która zamiast dziecka urodzi chyba słonia.Dlatego właśnie nie wytrzymałam. Nie poszłam na staż uczyc sie szorować kible i bić rekordy w sprzątaniu całej tej budy,tylko nauczyć sie pracy biurowej.Mieliśmy w domu niezły ubaw, po mojego ojca w jaskini niedowidzacego sadła.hehh
No, ale bądźmy powążni. Zrezygnowałam,złożyłam skarge,pisemna i słowną i czekam na nową ofertę stażu.
Jest promyk nadziei na wyjazd, ale o tym jak sie ziści...
Dostałam do pomocy na barze, dziewczynę-anorektyczkę, któa jeszcze kilka miesiecy temu ważyła 36 kg.Tak mnie laska zmotywowała, ze juz o niczym innym nie myśle.To teraz tylko kwestia czasu i wszystko bedzie po mojemu...
in-flagranti1 2005-11-15 22:57:37
skomentuj (0)
Wygląda....
Wygląda na to, że nic juz nigdy nie bedzie takie samo
Wygląda na to, że moi rodzice sie rozwiodą
Wygląda na to, że mój ojciec kogoś ma,że moja mama jest na skraju załamnia,że życie znowu okazało sie bezwględne a los niesprawiedliwy...
Wygląda na to wszytskie kobiety w mojej rodzinie nie mają szczęścia do facetów, a ci z kolei są prawie w 100 procentach skonczonymi świniami...
Wierz mój drogi czytelniku lub nie, ale zwątpiłam we wszystko w co do tej pory choc ostatkiem wierzyłam...Zwątpiłam w rodzinę,lojalnośc,małżenstwo(ktore i tak jest tylko formalnością).
W końcu zwątpiłam w miłośc, związek, w szczęscie, w to ze można zaufac drugiej osobie i polegac na niej nawet 20 lat po ślubie.Upadła we mnie wszelka wiara.Wzrosła natomiast wiara w to, ze zycie jest egzystencjalnym bagnem, hedonistyczną otchłanią.Nie wiem co robie w tym świecie,chyba byłam za delikatna,za ufna,moze nawet naiwna na swój sposób.Byłam, bo wydarzenia ostatnich miesięcy obdarły mnie ze złudzeń.Upewniły natomiast...nawet nie chce o tym pisać.
Wierzę, czuje, ze ostatkiem sił wierzę w dobro.Nie mogły zostac pogrzebane.
Utopiłam swój żal w jedzeniu.Straciłam nad soba kontrole.POtem dosłownie utopiłam jedzenie w wannie.Wszystko mnie boli, ale czuje sie lepiej.Źle mi z tym wszystkim,boję się.Boże tak bardzo sie boję...
in-flagranti1 2005-09-22 20:25:40
skomentuj (4)
Yo soy Kika...
Ostatnio wciągnęły mnie bez reszty filmy Pedro Almodovara.Ostatni który obejrzałąm to "Kika" z 1993 roku.Chyba do konca życia nie zapomne najbardziej groteskowej sceny gwałtu jaką kiedykolwiek widziałam.Historia poważna przez cały czas trwania stoi na granicy absurdu.Fantastyczna produkcja wyśmienitego reżysera,ba!"wirtuoza kamery".
Na stażu jakoś życie leci.Miałam juz pierwszych klientów, piszę pisma na potęgę,ale jakoś daję sobie radę.Bywają momenty zabawne, ale nie brakuje i tych kiedy miałabym ochote trzasnąc drzwiami i pojechac do domu.Najpiękniejszą chwilą w ciągu całego dnia jest moment wyjscia z biura i powrotu do domu...
Rozbolał mnie ząb.Nie wiem co sie z nim dzieje ale mam takie dziwne wrazenie ze pękł.Nie moge go nawet dotknąć,bo momentalnie przechodzi mi tzw."prąd".
Choroba postępuje i postępuje.Mam zjechane całe kostki u rąk,tak ze ledwo moge ich dotknąć...Znowu zaczynają sie huśtawki nastrojów.PO przyjsciu z pracy nawet nie mam ochoty z nikim rozmawiac,tylko wrzeszcze,zamykam sie u siebie,jem,zwracam,kładę sie spać,czuje sie taka samotna,ale nie płaczę.Nie spotykam sie z przyjaciółmi tylko zamykam sie dosłownie i w przenośni.Każdy dzień jest taki sam jak poprzedni,schematyczny,kazdy tydzien jest taki sam.Jestem zmęczona.Dobrze wiem czego mi brakuje,ale nie przyznaje sie do tego przed sama sobą,nie chce...Tak właśnie zaczęłam jesien,beznadziejnie...MOjoe życie jest smutne.Ubarwniam je zakupami, filmami, ksiąkami,ale to nie tego szukam,nie tego potrzebuję...
in-flagranti1 2005-09-21 20:06:13
skomentuj (2)
I don't know where life's goin'
Wiedziałam,ze tak bedzie,ze nadejdzie dzień w ktorym juz dłizej nie bede mogla...I nadszedł kilka tygodni temu,ale nie mialam nawet ochoty o tym pisac.Wrociłam do...dawnego sposobu zycia.Kiedys moja psycholog powiedziala,ze nigdy nie wyjde z bulimii,ze bede do konca zycia wegetowac w ten sposob.Chyba miala rację.Znowu wróciły blizny na wierzchach dłoni,ból gardła i to,co najgorsze.Obsesyjne myslenie o kaloriach i swoim wygladzie.Szukam stron o anorektyczkach i prawie płacze ze nie jestem taka chuda jak one....
Pewnie przyczynia sie do tego stres zwizany z nowa praca( w biurze turystycznym).To jest masakra.Oczekuja ode mnie ze wszytsko bede umiec,ze wszytskiego sie nauczę w ciagu tygodnia.Przygotowywałam papiery przetargowe,dwie referencje byly nie tak i zostala mi udzielona reprymenda, gdyby ktos chociaz powiedzial mi na co mam zwracac uwage.Stres za stresem..Ale sie nie dam.Nie pozwole sie za wszystko opierdalać.
in-flagranti1 2005-09-14 17:13:51
skomentuj (1)
Info: - Design by Michelle
- Content by in-flagranti1
|
|
Księga Wspomnień
LINKI
All I need... Watch and listen gdy masz tylko 6 podstawowych kanałów;-))) Norah Jones those sweet songs about moon Sade no ordinary love..... Erykah Soul'u nigdy za wiele... Alicia Keys Piękny głos w zestawieniu z talentem. MaryJBlige R&B w swietnym stylu.NIegdyś królowa soul'u.
Człowiek nie jedną ma twarz. Suka... bo wierzy w siebie i nie boi sie marzyć Blond nie blond prawny opiekun wujka Stefana Marcinek z Wrocka. Uczuciowy facet z miasta moich marzeń. Krzysztoff. Gdy nie mam dokąd pójśc;wytrawne i wino i czekolada z rfn-u. Amelie Poulain??Non.... Niesamowity facet o specyficznym poczuciu humoru ;-)
ARCHIWUM
2006 styczeń 2005 listopad wrzesień sierpień czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień
blog.pl
|
|